ZANUSSI SIĘ NA… KONIEC! SUPLEMENT I PARĘ ETIUD…

Miał być odcinek pożegnalny, ale nie będzie nic… zdarzały się takie filmy Zanussiego, które sprawiały mi kłopot w recenzowaniu, ale jakoś udawało mi się napisać coś sensownego. Tymczasem w przypadku „Suplementu” nie potrafię napisać nic. Dlaczego? Ano reżyser chciał zrobić tzw. midquel (czy też interquel), w którym obserwujemy losy studenta medycyny Filipa z poprzedniej części […]

ZANUSSI SIĘ NA DOBRE KINO!#9: BRAT NASZEGO BOGA (1997)

Miałem wielkie oczekiwania odnośnie tego tytułu nie tylko dlatego, że Zanussi zainteresował się biografią świętego brata Alberta Chmielowskiego, który żył w latach 1845-1916, walczył w powstaniu styczniowym, był znakomitym malarzem, który porzucił pierwotne imię „Adam”, aby założyć zgromadzenie zakonne nazwane od jego nowego, nieświeckiego już imienia – albertynami, i poświęcić się działalności na rzecz najuboższych. […]

ZANUSSI SIĘ NA (nie dość) DOBRE KINO!#8: SERCE NA DŁONI (2008)

GDZIE SIĘ PODZIAŁ ZANUSSI?! – chciałoby się spytać po seansie czarnej komedii, którą miało być „Serce na dłoni”. NO, GDZIE??? Czyżby miał przeszczep serca, kiedy kręcono ten film? No i co się stało z Wojciechem Kilarem? Gdzie jest jego muzyka? A w ogóle gdzie jest muzyka, bo jedyne, co tu słychać, to jakiś dzwonek na […]

ZANUSSI SIĘ NA DOBRE KINO!#7: ŻYCIE RODZINNE (1970)

Cofamy się do samych początków kariery Zanussiego, kiedy po doskonałym debiucie pt. „Struktura kryształu” reżyser postanowił opowiedzieć historię Ziemowita Brauna, który w swoim życiu musi się zmierzyć z jednym z najtrudniejszych problemów, z jakimi zmaga się człowiek. Z relacjami międzyrodzinnymi. Zanussi na początku zwodzi widza, który nigdzie nie widzi rodziny, tylko wielkie, głośne miasto, gdzie […]

ZANUSSI SIĘ NA DOBRE KINO!#6: SPIRALA (1978)

Przenieśmy się tym razem do wcześniejszego okresu, w którym tworzył Zanussi. W 1978 zrealizował „Spiralę” – film, którego tematyka zostanie przez reżysera przypomniana w „Życiu jako śmiertelnej chorobie przenoszonej drogą płciową” z 2000. Można się nawet zabawić w porównanie obu dzieł, w „Spirali” bowiem głównym bohaterem jest człowiek zmagający się z widmem śmierci, które nadchodzi […]

ZANUSSI SIĘ NA DOBRE KINO!#5: DOTKNIĘCIE RĘKI (1992)

Max von Sydow w polskiej produkcji!!! No, może nie całkiem. W polsko-duńsko-brytyjskiej koprodukcji. I nikt tam nie mówi po polsku, tylko po angielsku, więc oglądamy ten film z napisami. Ale jest paru znamienitych polskich aktorów (Aleksander Bardini, Beata Tyszkiewicz, Wiktor Zborowski), a reżyserem jest rzecz jasna Krzysztof Zanussi, tak więc nie ma co marudzić, zwłaszcza, […]

ZANUSSI SIĘ NA DOBRE KINO!#3 i 4: PERSONA NON GRATA (2005) oraz ŻYCIE ZA ŻYCIE. MAKSYMILIAN KOLBE (1991)

„Persona non grata (łac. „intruz”, „osoba niepożądana”, l.mn. personae non gratae) – w dyplomacji termin oznaczający członka personelu dyplomatycznego (szefa misji dyplomatycznej, attaché, chargé d’affaires, radców, a także ich rodziny przebywające wraz z nimi na misji) lub konsularnego, który otrzymał nakaz opuszczenia terytorium kraju, w którym przebywa” – Wikipedia. W swym filmie z 2005 Krzysztof […]

ZANUSSI SIĘ NA DOBRE KINO!#2: ŻYCIE JAKO ŚMIERTELNA CHOROBA PRZENOSZONA DROGĄ PŁCIOWĄ (2000)

„Życie, życie jest nowelą”, śpiewa Ryszard Rynkowski w znanym telewizyjnym tasiemcu. „Życie to syf”, marudził tłusty i leniwy kocur Garfield. „Śmierć jednego człowieka to tragedia, śmierć milionów to statystyka”, mawiał „przywódca postępowej ludzkości” Józef Stalin (por. „Cwał”, 1995, reż. Krzysztof Zanussi). Życie, życie, życie… czym ono właściwie jest? Nowelą, syfem, tragedią? Zanussi odpowiedział na to […]

ZANUSSI SIĘ NA DOBRE KINO!#1: CWAŁ (1995)

„Musimy umieć zachować powagę”, obwieściła uczniom dyrektorka szkoły, kiedy świat obiegła straszna wieść o śmierci przywódcy postępowej ludzkości – Józefa Stalina. Problem tylko w tym, że trudno zachować powagę, kiedy defilada pełna czerwonych sztandarów kroczy dumnie w rytm doniosłej pieśni socjalistycznej… ale nie może dalej pójść, bo na swej drodze spotyka potężną przeszkodę nie do […]

ZANUSSI SIĘ NA DOBRE KINO!#0: Wstęp do cyklu recenzji filmów Krzysztofa Zanussiego

„Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową”. Ten tytuł wystarczy, by zainteresować się tym reżyserem, prawda? Nie tylko monstrualnie długi, ale i przekazujący nam dość groteskową metaforę egzystencjalizmu, czyż nie? No i co to za nazwisko jest – Zanussi? Takie… niepolskie, zupełnie kontrastujące z tak swojsko brzmiącym „Krzysztofem”. Dobra, są oczywiście filmowcy z nazwiskiem „Krauze” […]